Лінгвістичні студії: Збірник наукових праць.

Aleksander Kiklewicz — MODEL SEMIOTYCZNY PARADYGMATУW FILOZOFII JĘZYKA

У статті обговорюються фундаментальні проблеми сучасної філософії мови, а саме — типологія
лінгво-філософських парадигм. Автор пропонує оригінальну концепцію парадигм філософії мови, яка
ґрунтується на функціональному й ергономічному уявленні про сутність природних мов. Розглядаються п’ять
типів парадигм: 1. традиційна (формалістична), 2. номінативна (семасіологічна), 3. структурна,
4. континуальна (синергічна), 5. універсалістична.
Ключові слова: філософія мови, лінгво-філософська парадигма, історія мовознавства, методологія
лінгвістичного аналізу.

Wstęp
Większości ludzi, niezależnie od tego, czy i w jakim stopniu ich działalność zawodowa jest związana z językiem,
językoznawstwo kojarzy się głуwnie z gramatyką szkolną , czyli wiedzą o głoskach, o fleksji, o znakach
interpunkcyjnych, o członach zdania. Tak ujmowana lingwistyka nie tylko nie jest żadną atrakcją, ale w przekonaniu
wielu osуb także jest symbolem rutyny i marnotrawstwa. Ponadto zdaje się być znikoma rуwnież jej wartość
praktyczna, chociażby ze względu na lawinę błędуw językowych w tekstach zawodowych dziennikarzy, wyszkolonych
na uczelniach wyższych. Mniej niż 1 % Polakуw umie w tekście pisanym poprawnie stawiać przecinki — nic
dziwnego, że istnieje potoczna opinia, że „cała ta gramatyka” jest… na nic.
Laika nie może nie wprawić w zdumienie fakt, iż — podobnie jak w innych naukach — historia językoznawstwa
obfituje w rozmaite teorie, kierunki, szkoły. Przemawiają za tym same początki nauki o języku. Już w starożytności
zaistniały odmienne tradycje lingwistyczne:
1. t r a d y c j a i n d y j s k a — tradycja gramatyki opisowej, a w pewnym sensie także gramatyki
generatywnej
2. t r a d y c j a a n t y c z n a (starogrecka i rzymska) — tradycja lingwistyki objaśniającej — semantyki,
filozofii i psychologii języka
3. t r a d y c j a c h i ń s k a — tradycja leksykologii i leksykografii
Wewnątrz europejskiej nauki o języku od wiekуw także istniało duże zrуżnicowanie. W historii europejskiego
językoznawstwa rozrуżnić można kilka podstawowych kierunkуw, ktуre w ślad tradycji filozoficznej, zapoczątkowanej
przez amerykańskiego filozofa Thomasa Kuhna [1968], traktować będę jako rуżne paradygmaty nauki o
j ę zyku.
Istnieje kilka teorii paradygmatуw lingwistyczno-filozoficznych [Stepanov 1985; Karaulov 1987; Bobrowski 1998 i
in.], ale większości z nich zarzucić można brak kompletności. Tak więc szeroko znany paradygmatуw J. S. Stepanova
ma charakter zamknięty, co jest sprzeczne ze społecznie otwartym systemem języka oraz z nieskończonymi
możliwościami w zakresie praktyki tekstotwуrczej. Znamienny z tego punktu widzenia jest tytuł artykułu
szwajcarskiego filozofa języka P. Seriota — „W poszukiwaniu czwartego paradygmatu”. Budzą się też wątpliwości,
czy istotą trzeciego paradygmatu naprawdę jest, jak określa Stepanov, „filozofia wyrazуw egocentrycznych”, kategoria
proform bowiem w językach naturalnych jest przecież stosunkowo niewielka i funkcjonalnie marginalna. Za poważne
niedopatrzenie teorii Stiepanowa uznać należy lekceważenie formalnej strony znakуw językowych.
W szeregu poprzednich publikacji [Kiklewicz 1999a; 1999b; 2002; 2004b] zaproponowałem oryginalną koncepcję
paradygmatуw filozofii języka, opartą na dwуch pojęciach: 1) obiekt opisu oraz 2) zasada (przedmiot) opisu. W ten
sposуb rozrуżniłem cztery typy paradygmatуw:
ZASADAOPISU
ATOMISTYCZNA RELATYWISTYCZNA
USIPO TKEIBOJĘZYK P. tradycyjny / racjonalistyczny (1) P. strukturalny (3)
DYSKURS P. tradycyjny / psychologiczny (2) P. dyskursywny (4)
Opozycja a t o m i z m — r e l a t y w i z m określa granicę między lingwistyką tradycyjną (w szczegуlności
„gramatyką szkolną”) a lingwistyką wspуłczesną, ktуrej prekursorem był F. de Saussure. W końcu XIX w.
młodogramatycy niemieccy uważali atomizm za jedynie naukową zasadę opisu języka, pozwalającą na rozpatrywanie
© Кіклевич О.К., 2006 ЛІНГВІСТИЧНІ СТУДІЇ. Випуск 14

20
jednostek języka jako takich, bez uwzględnienia otoczenia; w myśl przedstawicieli szkoły młodogramatycznej pozwala
to na adekwatny opis naukowy tych jednostek. Tradycja atomizmu ma swуj początek w pracach Arystotelesa. Jak pisze
J. Świątek, „milczącym założeniem takiej teorii jest rozumienie słуw jako autonomicznych bytуw, mających znaczenia,
„ktуrych każdy używa”. Pojedyncze słowo w oderwaniu od systemu ma zawsze tę samą stałą wartość […] Tworzenie
bardziej złożonych sensуw to po prostu łączenie tych elementarnych składnikуw w jednostki wyższego rzędu” [Świątek
1998: 35]. Podobne założenia teoretyczne znalazły swoje odbicie w znanym niemieckim słowniku J.Ch. Adelunga
(XVIII w.).
Językoznawstwo XX w. jest funkcjonalne — jego przedmiot stanowią relacje jednostek językowych
mniejszego formatu do jednostek językowych większego formatu lub do jednostek ponadjęzykowych (np. głosek do
leksemуw czy leksemуw do obiektуw rzeczywistości lub też do subiektуw językowych).
Paradygmat racjonalistyczny dominował w językoznawstwie średniowiecza, choć zapoczątkowały go
prace filozofуw greckich z V–I w. p.n.e. W XVII–XVIII w. ten kierunek językoznawstwa rozwijał się pod wpływem
filozofii racjonalizmu Kartezjusza oraz G.W. Leibniza. Założeniami metodologicznymi racjonalizmu średniowiecznego
były: a) u n i w e r s a l i z m — teza o strukturalnym podobieństwie wszystkich językуw świata, b) i z o m o r f i z m
znaczenia i formy – język rozumiany jako formalna manifestacja myślenia, c) l o g i c y z m — opis języka w
terminach nauk ścisłych (logiki formalnej lub matematyki) i in.
Językoznawstwo p o r у w n a w c z o — h i s t o r y c z n e , ktуre powstało w XIX w., też w swojej istocie miało
charakter racjonalny i też dążyło do ustalenia uniwersaliуw, jednak w tym przypadku, w postaci reguł zmian histo-
rycznych oraz w postaci wspуlnot językowych. Komparatyści wychodzili z założenia programowego, w myśl ktуrego
właściwości każdej jednostki językowej są uwarunkowane czynnikami filogenetycznymi; opis lingwistyczny języka
miał więc za zadanie odczytanie swoistego kodu historycznego, rekonstrukcję historycznych stanуw języka.
Paradygmat psychologiczny także oddawał pierwszeństwo dynamicznej istocie języka,
uwzględniając przede wszystkim cechy ontogenetyczne jednostek językowych – ich uwikłanie w świat psychicznej
aktywności człowieka. Psychologiści końca XIX w. nie odrуżniali systemu języka (kodu językowego) od
indywidualnych aktуw działalności werbalnej; uważali, że obiektem opisu lingwistycznego musi być działalność
psychiczno-językowa osoby. Język traktowany był jako przejaw indywidualnej psychiki, ucieleśnienie duszy. Znaczny
wpływ na językoznawstwo psychologiczne wywarła teoria „mozaiki sensorycznej” W. Wundta, ktуry twierdził, że
świadomość zasadniczo rуżni się od zewnętrznego świata materii. Obiekt psychologii – bezpośrednie doświadczenie
subiekta – można zrozumieć jedynie drogą introspekcji. Tak więc psychologia i językoznawstwo okazały się zanurzone
w mentalizm, subiektywizm, irracjonalizm.
Paradygmat strukturalny (strukturalizm) wyodrębnił się dzięki rozpatrywaniu języka jako
społecznie relewantnego systemu kodowania informacji, w ktуrym immanentne funkcje jednostek językowych
mniejszego formatu mają pierwszeństwo wobec jednostek większego formatu. Strukturaliści wprowadzili nowe zasady
opisu lingwistycznego: klasyfikację synchroniczną, analizę dystrybutywną, modelowanie, formalizację i in.
Wspуłczesny p a r a d y g m a t d y s k u r s y w n y (inne terminy: pragmatyczny, antropologiczny,
transcendentny) cechuje traktowanie języka jako otwartego, związanego ze środowiskiem systemu; lingwistyka zajmuje
się opisem sposobуw mуwienia jako sposobуw zachowania socjalnego. Wspуłczesne językoznawstwo, jak trafnie
określił J. N. Karaulov, zamieniło hasło strukturalizmu „Za każdym tekstem stoi system języka” na hasło „Za każdym
tekstem stoi osoba mуwiąca”.
W niniejszym artykule zaproponowane będzie nieco odmienne ujęcie paradygmatуw filozofii języka — oparte
na strukturze znaku językowego, ale poza tym uwzględniające nie tylko funkcjonalną, ale także ergonomiczną istotę
językуw naturalnych [por. Kiklewicz 2004a].

1. Paradygmat formalistyczny (tradycyjny)
Tradycyjne językoznawstwo zajmowało się językiem jako z e s p o ł e m f o r m — fonetycznych, gramatycznych,
wyrazowych. Podstawy wspуłczesnej wiedzy o fonetyce czy gramatyce, np. podział wyrazуw na części mowy,
ukształtowały się już w starożytności — w sanskryckiej gramatyce Paniniego z V w. p.n.e. czy też w gramatykach
aleksandryjskich.
Paradygmat tradycyjny schematycznie można przedstawić następująco (schemat oznacza, że jedynym obiektem
badawczym są formy językowe — fonetyczne (czyli głoski), gramatyczne (czyli fleksje, sufiksy, prefiksy i in.),
leksykalne (czyli wyrazy), składniowe (czyli grupy wyrazowe i zdania):
Schemat 1.

Forma

W ciągu stuleci językoznawcy nagromadzili ogromną wiedzę o formalnym systemie języka. Już w IV w. n.e. w dziele
Donatusa Aeliusa Ars grammatica w sposуb fundamentalny omуwione zostały reguły gramatyczne języka łacińskiego. Розділ І. ТЕОРІЯ МОВИ

21
W VI w. n.e. Priscian zamieścił systematyczny wykład gramatyki języka łacińskiego w osiemnastu księgach (dla
porуwnania zaznaczę, że największa wspуłczesna gramatyka języka polskiego składa się z trzech tomуw).
Przez dłuższy historyczny czas europejskie językoznawstwo zajmowało się jedynie opisem łaciny i jedynie jej
formy pisanej — języka tekstуw klasycznej literatury artystycznej. Inne języki i formy języka nie istniały jako obiekt
uwagi. Dialektologia pojawia się dopiero w końcu XIX w., a badania nad potoczną komunikacją językową — w drugiej
połowie XX w.
Łatwo sobie wyobrazić, jak dokładna, wyszczegуlniona, ale także drobiazgowa i scholastyczna była klasyczna
wiedza o języku. Właśnie tej tradycji nauki o języku zawdzięczamy zakorzeniony w europejskiej kulturze obraz
językoznawcy-scholastyka, ktуrego spekulacje myślowe tworzą pseudonaukę, nie mają nic wspуlnego z
rzeczywistością ani z pojęciem potrzeby społecznej.
W wielu tekstach kultury taka w e r b o c e n t r y c z n a p o s t a w a językoznawcуw jest wprost
wyśmiewana, jak np. w żydowskim dowcipie:
Mełamed reb Zajnwel otrzymuje list od syna.
— Co pisze nasz Awrumek? — zapytuje żona.
— Ach, ach, ach! Jego teściowa, błogosławionej pamięci, umarła. Żona złamała nogę. Dziecko ciężko
choruje. Chata się wali. A w kramiku pustki… Ale list napisany jest piękną hebrajszczyzną. Serce się raduje,
gdy go czytasz! [Żmuda 2003: 141].
Por. podobną ironiczną tonację w wierszu rosyjskiego poety N. Zabolockij’ego:
Всю ночь не спал. Все вспоминал, как дыни
В учебнике зовутся по латыни.
‘Nie spałem przez całą noc — usiłowałem przypomnieć sobie,
Jak brzmią melony w języku łacińskim’.
Nie zapomnijmy też o tym, że Erazm z Rotterdamu [2001: 89 i n.] w swej słynnej Pochwale głupoty z 1511 roku,
sporządzając listę mistrzуw „powszechnej głupoty i bzikуw”, na pierwszej pozycji umiejscowił gramatykуw — przed
poetami, mуwcami, prawnikami, filozofami i teologami.
Za przykład całkowitej kompromitacji filologуw służyć może także dzieło Ateneusza Deipnosophistai
(„Sofiści przy stole obiadowym”) z III w. n.e., w ktуrym tematy nieskończonych dyskusji prowadzonych przez
gramatykуw (a co jest gorsze — połykających przy tym ogromne porcje jedzenia) dotyczą jedynie zagadnień
filologicznych, jak gdyby cały świat istniał tylko po to, aby gramatycy rozwodzili o nazwach przedmiotуw — ich
pochodzeniu, formach gramatycznych, synonimach, częstotliwości użycia itd. O tekście Ateneusza rosyjski filozof
Aleksej Losev napisał [1979: 305], że jest on symbolem totalnego rozpadu estetyki klasycznej, choć przyznać należy,
że w dużym stopniu jest on także symbolem okresu formalizmu lingwistycznego.
W krytycznej tonacji o charakterystycznym dla pierwszego paradygmatu kultury kulcie filologii, ktуry w Polsce obejmuje
rуwnież Odrodzenie i Oświecenie, piszą też historycy czasуw nowożytnych:
Młodzi przedstawiciele elity Rzeczypospolitej uczyli się przede wszystkim językуw obcych. Wśrуd nich na
pierwszym miejscu była łacina — język uczonych i dyplomatуw. Dużą rolę przywiązywano do nauki niemieckiego
i włoskiego, a wraz z upowszechnieniem się od połowy XVII w. wpływуw francuskich także francuskiego.
Nauczano też filozofii, historii, retoryki i prawa. Poziom i zakres nabytej wiedzy zależał od talentуw ucznia,
możliwości preceptora i ambicji rodzicуw, jednak ogуlnie rzecz biorąc, była to edukacja dość powierzchowna.
Bywało — jak pisał Władysław Konopczyński, charakteryzując krуla Michała Korybuta Wiśniowieckiego — iż
młody magnat: „[…] mуwił ośmioma językami, ale w żadnym z nich nie miał nic ciekawego do powiedzenia
[Ferenc 2005: 123 i n.].
Galerie absurdu filologicznego zasadniczo uzupełnia fanatyczna postać rosyjskiego nauczyciela gimnazjum, ktуry
zastrzelił się z powodu przeprowadzonej w Rosji w 1918 roku reformy ortografii i w szczegуlności — zniesienia litery
„jat’”.
Potocznie uważa się, że zdobywanie wiedzy lingwistycznej jest łatwizną, a więc — każdy potrafi. I
rzeczywiście — „mistrz polskiej ortografii” Maciej Malinowski, zajmujący się poradnictwem językowym m.in. na
łamach tygodnika „Angora”, nie ma wykształcenia filologicznego — jest absolwentem politechniki. Bastian Sick, autor
niemieckiego bestsellera tego roku — popularnej książki o języku Der Dativ ist dem Genitiv sein Tod [2005] — także
nie jest zawodowym językoznawcą, lecz — dziennikarzem.
Przykry dla językoznawcуw jest rуwnież fakt, iż społeczeństwo z reguły niechętnie odnosi się do reform
j ę zykowych. Rzadko reforma językowa bywa skuteczna, jak np. wdrożona w latach 90. XX w. r e f o r m a
ortograficzna ję zyka niemieckiego — zarуwno część społeczeństwa (np. niektуrzy pracownicy
akademiccy), jak i część instytucji (np. renomowana, ogуlnokrajowa gazeta Frankfurter Allgemeine Zeitung) do dziś
nie podporządkowały się nowym wymogom ortograficznym.
Podobnie jest w Polsce — jak na razie znikome są prуby zreformowania pisowni imiesłowуw przez Radę
Języka Polskiego — praktyka językowa jest w dużym stopniu wolna od rygorуw, określanych przez językoznawcуw.
W pewnym stopniu zdają sobie z tego sprawę sami reformatorzy — por. fragment z witryny internetowej Rady Języka
Polskiego:
Emocje budzą wciąż nowe zasady pisowni nie z imiesłowami odmiennymi. Do Rady wpływają prośby o
interpretację tej zasady. Oto jeden z listуw w tej sprawie: — Ostatnio w gronie osуb „kompetentnych językowo”
rozmawialiśmy o pisowni nie z imiesłowami. Czy to prawda, że jedyną poprawną jest pisownia łączna? ЛІНГВІСТИЧНІ СТУДІЇ. Випуск 14

22
Powoływano się na autorytet Rady Języka Polskiego, ktуra podobno „dziwi się, że redaktorzy i korektorzy ciągle
stosują dwie wersje pisowni”. Jako jedyna upierałam się, że łączna pisownia jest dopuszczalna, ale stosowanie
starej zasady nie jest błędem. Kto miał rację?
Odpowiedź Rady Języka Polskiego: — Uchwałę ortograficzną Rady Języka Polskiego, brzmiącą „Nie wykluczając
zasadniczych zmian w przyszłości w polskiej ortografii, Rada Języka Polskiego podejmuje decyzję pozytywną co
do łącznej pisowni nie z imiesłowami odmiennymi z dopuszczalnością świadomej pisowni rozdzielnej” — należy
rozumieć tak, jak Pani ją rozumie, to znaczy: nie z każdym imiesłowem przymiotnikowym można zapisywać
łącznie, lecz także można stosować dawne zasady pisowni nie z imiesłowami — pod warunkiem że się je stosuje
świadomie (czyli poprawnie).

2. Paradygmat nominatywny (semazjologiczny)
Dość pуźno, bo dopiero w XIX w. językoznawcy — pod wpływem ogуlnego zainteresowania funkcjonalizmem —
zrozumieli, że istota języka nie polega na posiadaniu uporządkowanych zespołуw form, ale na tym, że formy językowe
coś znaczą — pełnią określone funkcje w komunikacji społecznej. Pojawia się funkcjonalna teoria
j ę z y k a i jako jej jądro — s e m a n t y k a , czy też semazjologia — nauka o znaczeniu, choć przyznać należy, że,
jak pisze Zygmunt Saloni [1999: 521], „zagadnienia semantyczne w naturalny sposуb występowały w pracach z
zakresu filozofii, retoryki i gramatyki (a przede wszystkim — logiki. — A. K.) od początkуw istnienia tych dyscyplin”,
co w sposуb przekonujący udowodnił rуwnież E. Coseriu [2004]. U podstaw paradygmatu nominatywnego leży
wyobrażenie o formie językowej jako o z n a k u , czyli o nazwie obiektуw, stanуw rzeczy, czynności, procesуw i
cech. Por. schematycznie:
Schemat 2.

Forma Znaczenie

Dla paradygmatu nominatywnego charakterystyczne jest wyobrażenie o świecie jako o sumie rzeczy znajdujących się w
pustej przestrzeni (J. S. Stepanov). Dominująca nad relacjami rzecz zawsze może otrzymać imię, ktуrego najważniejszą
funkcją jest przekazywanie istoty rzeczy. Język w filozofii imienia jest traktowany jako całokształt nazw, otwierających
drogę do poznania świata.
Przedstawiciele tego nurtu w językoznawstwie uważali, że po pierwsze, znaki mają konwencjonalny,
tzn. zaprogramowany w systemie języka. Po drugie, znaki mają charakter s y m b o l i c z n y , tzn. umowny,
niemotywowany — między formą a znaczeniem nie ma żadnego związku, oczywiście poza związkiem funkcjonalnym.
Jednak na początku XX w. językoznawcy zwrуcili uwagę na strukturalne podobieństwa między formą a desygnatem.

3. Paradygmat strukturalny
W jaki sposуb rozumiemy zdania, ktуre też należą do zasobu nazw — nazw sytuacji, wydarzeń, stanуw rzeczy? Np.
zdanie:
Od rana kwękała, że bolą ją kości.
Choć dobrze rozumiemy treść tego zdania, jednak nie zachowujemy go jako całości w pamięci językowej (a poza tym
w ogуle nie jesteśmy w stanie zapamiętać wszystkich, tworzonych przez nas lub zasłyszanych wcześniej zdań). Z
powyższego można wnioskować, że o treści znakуw językowych decyduje nie arbitralny system języka, nie konwencja
językowa, ale w e w n ę trzna struktura znaku — określony sposуb skonfigurowania jego elementуw.
Paradygmat strukturalny ufundowany jest zatem na zasadniczo uszczegуłowionym modelu znaku (formuła
oznacza: ‘Funkcja struktury znaku polega na tym, że określa ona relacje między formą a znaczeniem’):
Schemat 3.

Struktura

Forma Znaczenie

Za jednego z prekursorуw strukturalizmu w językoznawstwie XX w. uznać należy Ludwiga Wittgensteina, autora
słynnego Tractatus Logico-Philosophicus (1922), w ktуrym zinterpretował on zdanie jako znak ikoniczny, Розділ І. ТЕОРІЯ МОВИ

23
tzn. taki, ktуrego struktura językowa kopiuje strukturę opisywanej sytuacji — stąd twierdzenie Wittgensteina, iż granice
mojego języka oznaczają granice mojego świata.
Kompozycyjny (czyli pochodny) charakter znakуw dotyczy nie tylko zdań lub tekstуw, lecz także wyrazуw, a
więc stanowi ogуlną właściwość języka. Tradycyjne symboliczne ujęcie wyrazуw nie całkiem zgadza się z
rzeczywistością języka — większość wyrazуw w słowniku to wyrazy pochodne, ktуrych struktura w
pewnym stopniu odzwierciedla strukturę desygnatуw lub sposуb ich funkcjonowania, por.:
poddasze, podbrуdek, podkoszulek
Według danych Hanny Jadackiej na 8.230 polskich rzeczownikуw podstawowych przypada 36.240
rzeczownikуw pochodnych, a więc rzeczowniki pochodne stanowią 81 % całego zasobu leksemуw rzeczownikowych.
Wśrуd przymiotnikуw 654 leksemy są niepochodne, podczas gdy 6.015 (90 %) to wyrazy pochodne. Z powyższego
wynika, że większość wyrazуw, podobnie jak zdania czy teksty, ma swoistą skł adnię wewnę trzną , ktуra
ujawnia się przy rozumieniu wyrazуw niesłownikowych — okazjonalizmуw lub neologizmуw. Rozważmy przykład:
Bywało, że sprowadziłam ekipę mechanikуw do „popsutego” malucha. Okazało się, że jego „niejechanie”
wzięło się z „niemania” benzyny („Angora”. 2001/22).
Podobnie jest z formą przymiotnika piąci w zdaniu:
Polscy lekkoatleci byli piąci.
„Mistrz polskiej ortografii” Maciej Malinowski („Angora”. 2005/35) uważa tę formę za niepoprawną, jako że nie
występuje ona w żadnym z polskich słownikуw (co jest skądinąd dyskusyjne), jednak mimo tej rzeczywistej czy raczej
rzekomej niepoprawności forma piąci jest zrozumiała — dzięki swojej klarownej strukturze morfemowej.

4. Paradygmat kontynualny (integracjonistyczny)
Strukturaliści skupili uwagę na wkładzie języka do komunikacji społecznej. Uważali, że kompetencja językowa jest
nadrzędna w systemie zachowań człowieka, że semantyka i gramatyka języka kreują kulturę. Tak w połowie XX w.
rozpowszechniła się koncepcja prymatu ję z y k a . W drugiej połowie ubiegłego stulecia, w dużym
stopniu pod wpływem badań nad tekstem, lingwiści stwierdzili, że struktura znaku nie wyjaśnia wszystkich jego
właściwości funkcjonalnych, a strukturalizm to tylko kolejna, określona opcją badawcza. Rozważmy kilka przykładуw
z komunikacji potocznej:
Mama jest w talerzach.
W tym przypadku rozumiemy znaczenia leksykalne wszystkich wyrazуw, struktura gramatyczna zdania także jest
całkiem klarowna (Ktoś jest/znajduje się gdzieś), a jednak zakodowana w tym komunikacie treść jest
niedookreś l o n a — interpretacja semantyczna zdania jednoznacznie nie wynika z jego formy ani z jego
struktury.
Jakie więc czynniki warunkują rozumienie tego zdania w komunikacji językowej? Są to czynniki
pozaję zykowe, należące do ś rodowiska komunikacji społecznej. Przytoczone zdanie staje się całkiem
jednoznaczne przy uwzględnieniu kontekstu sytuacji komunikacyjnej. Wyobraźmy sobie dialog
w supermarkecie:
Ojciec do cуrki: — Gdzie jest mama?
Cуrka: — Mama jest w talerzach.
Sytuacja komunikacyjna wyrуwnuje braki w językowej strukturze zdania: w talerzach znaczy ‘w dziale naczyń’, a
mama — ‘mama cуrki (twoja mama)’ — choć w innej sytuacji komunikacyjnej możliwa jest też inna interpretacja.
Kompozycyjny charakter zdań, jak widzimy, jest względny — najczęściej znaki w naturalnej komunikacji
językowej są niedookreślone, niezdeterminowane, a ich treść — niedosłowna. Renй Dirven określa tę właściwość
znakуw jako „minimal specification view”. Pod tym względem charakterystyczne, a może nawet
symboliczne jest wypowiedzenie Alicji ze znanej bajki Lewisa Carrolla: Skąd mogę wiedzieć, co znaczy to słowo?
Dowiem się, kiedy powiem…
Na tle podobnych refleksji w końcu XX w. rozpowszechnił się nowy paradygmat nauki o języku —
k o n t y n u a l n y , ktуrego założenie programowe polega na tym, że język wchodzi do wspуlnego kontinuum
kultury, a komunikacja społeczna stanowi swego rodzaju wspуłdziałanie sił. Przedstawiciele tego nowego kierunku
lingwistyki, np. znany amerykański badacz Roy Harris, podkreślają, że czynnik językowy w komunikacji społecznej nie
zawsze i niekoniecznie jest dominujący.
W sposуb schematyczny paradygmat kontynualny można przedstawić następująco (formuła oznacza: ‘Funkcja
kontekstu znaku polega na tym, że określa on relacje między formą a znaczeniem’): ЛІНГВІСТИЧНІ СТУДІЇ. Випуск 14

24
Schemat 4.

Forma Znaczenie

Kontekst

Jakkolwiek paradygmat nominatywny bazował na znakach symbolicznych, a paradygmat strukturalny — na znakach
ikonicznych, to paradygmat kontynualny uwzględnia przede wszystkim z n a k i s y m p t o m a t y c z n e , tzn.
takie, ktуrych forma językowa w sposуb naturalny powiązana jest z kontekstem motywacyjnym, czyli
ze środowiskiem komunikacji językowej. Istnieje kilka rodzajуw kontekstуw motywacyjnych, szczegуlnie ważne
znaczenie mają konwencje poznawczo-kulturowe.
W ujęciu kognitywistуw konwencje tego typu realizują się w postaci i n f e r e n c j i — niedookreślenia
wyrażeń językowych na tle wspуlnej dla interlokutorуw wiedzy o świecie. Rozważmy kilka przykładуw.
W Słowniku języka polskiego PWN czytamy definicję czasownika kroić:
1. ‘ciąć coś na sztuki, części, odcinać, oddzielać kawałek od większej całości; krajać’; np.: Kroić kromki
chleba; Kroić kiełbasę na plasterki; Pług kroi skiby
2. ‘ciąć materiał, skуrę itp. nadając im określony kształt, formę’; np.: Kroić spodnie, cholewki
Przyjrzymy się jednak uważniej zdaniu:
Krawiec kroi spodnie.
Zgodnie z definicją słownikową czasownika kroić zdanie to należałoby zinterpretować następująco: ‘Krawiec tnie
spodnie, nadając im określony kształt’. W rzeczywistości treść zdania jest wręcz inna: ‘Krawiec tnie materiał, nadając
mu określony kształt, aby uszyć spodnie’.
Ten sam paradoks występuje w języku niemieckim, por. definicję czasownika zuschneiden ‘kroić’ w
„Langenscheidts GrцЯwцrterbuch. Deutsch als Fremdsprache” [Gцtz 1993]:
zuschneiden = ‘den Stoff fьr etwas zuschneiden’
einen Rock zuschneiden
Podobnie nie zgadza się z definicją słownikową czasownika kroić zdanie
Jan kroi kromki chleba,
ponieważ faktycznie Jan kroi chleb, a kromki są rezultatem krojenia, podobnie jak skiby sд rezultatem krojenia ziemi w
zdaniu:
Pług kroi skiby.
Podobne niedookreślenie jest charakterystyczne w ogуle dla wszystkich wyrażeń z czasownikami kreatywnymi, por.:
Anna gotuje zupę.
Dosłownie, zgodnie z definicją słownikową czasownika gotować zdanie to miałoby znaczyć: ‘Anna poddaje zupę
działaniu wysokiej temperatury przez utrzymywanie jej we wrzącej wodzie’, choć adekwatna interpretacja jest inna:
‘Anna poddaje składniki, takie jak mięso, warzywa, włoszczyznę itd. działaniu wysokiej temperatury przez
utrzymywanie ich we wrzącej wodzie w celu wyprodukowania zupy’.
Zatem znaczenie zdania tylko częściowo opiera się na znaczeniach poszczegуlnych leksemуw oraz na jego
strukturze gramatycznej — w dużym stopniu rozumienie treści zdania zależy od wspуlnej dla użytkownikуw języka
wiedzy o świecie.
Popularny wśrуd Polakуw jest tekst piosenki:
A wszystko te czarne oczy,
gdybym ja je miał,
za te czarne, cudne oczęta
serce, duszę by, dał.
Ludzie śpiewają, ale nie zastanawiamy się nad sensem wyrażenia kluczowe — czarne oczy, a mianowicie nad tym, że
jest ono niedookreślone, poza kontekstem kultury — semantycznie niezdeterminowane, otwarte na wiele interpretacji.
Porуwnajmy zdania:
Magda ma czarne oczy.
Magda ma czerwone oczy.
Magda ma podsinione oczy. Розділ І. ТЕОРІЯ МОВИ

25
Zdania te formalnie rуżnią się jedynie nazwami koloru — czarny, czerwony, podsiniony. Ale faktycznie rуżnice dotyczą także
rzeczownika oczy: w pierwszym zdaniu chodzi o kolor źrenic, w drugim zdaniu — o kolor białek, a w trzecim zdaniu — o
kolor (najczęściej dolnych) powiek.
Rysunek 1.

Inferencja polega na tym, że przy rozumieniu wyrażeń językowych, najczęściej otwartych na kilka interpretacji
semantycznych, w pierwszej kolejności daje się pierwszeństwo takim interpretacjom, ktуre są zgodne ze
s t e r e o t y p a m i k u l t u r y . Kultura zatem występuje jako swego rodzaju filtr, chroniący komunikację językową
przed niezdeterminowaniem. Tak więc w zdaniu
Śnił się jej park i zdanie z nowej książki (M. Caningham)
wyrażenie zdanie z nowej książki jest semantycznie ambiwalentne — można je zrozumieć jako ‘zdanie z nowej czytanej
książki’ lub jako ‘zdanie z nowej pisanej książki’. Większość respondentуw, zapytanych o treść tego wyrażenia,
wybrała pierwszą interpretację, ponieważ ogуlną normą (czy standardem) jest czytanie, a nie pisanie książek, choć w
tekście powieści Michaela Cunninghama Godziny, w ktуrej postacią głуwną jest pisarka Virginia Wolf, wyrażenie z
nowej książki zostało użyte w drugim znaczeniu.

5. Uniwersalizm jako paradygmat językoznawstwa XXI w.
Dla wszystkich wymienionych paradygmatуw językoznawstwa charakterystyczne jest h i p o s t a z o w a n i e —
wyolbrzymienie jednego aspektu języka i lekceważenie innych aspektуw. Każdy odrębny paradygmat uwzględnia
określony, obiektywnie istnieją c y aspekt języka — formę znakуw, ich funkcję nominatywną, ich
strukturę oraz ich środowisko. Przez jakiś czas skupienie uwagi na jednym aspekcie jest korzystne, ponieważ pozwala
na zdobycie szczegуłowej wiedzy o wybranym fragmencie języka. Ale jednocześnie nie można nie zdawać sobie
sprawy z tego, że żywotność i skuteczność języka uwarunkowana jest d y n a m i c z n y m w s p у ł dział aniem
wszystkich jego aspektуw.
Stopień relewancji rуżnych czynnikуw w komunikacji językowej jest odmienny i zależy od rodzaju komunikacji
— uczestnikуw, typu kontaktu społecznego, celуw, oczekiwanych rezultatуw, sceny i otoczenia itd. Daje to podstawę, aby
twierdzić, że nadrzędnym czynnikiem komunikacji społecznej jest zasada optymalnoś c i (przyjęta skądinąd
także w innych naukach, np. w filozofii biologii): każdemu areałowi, każdej sferze i każdej sytuacji komunikacyjnej
przyporządkowuje ona odpowiednie formy realizacji. Tak więc w komunikacji oficjalnej obowiązuje jeden schemat
zachowania językowego — w większym stopniu oparty na kodzie językowym, w komunikacji nieoficjalnej — wręcz inny
— oparty na subkulturowych stereotypach oraz na sytuacji aktu mowy. Wobec tego zadanie wspуłczesnej nauki o języku
polega na tym, aby opisać reguł y konfiguracji czynnikуw językowych i niejęzykowych.
Dziś, na początku nowego XXI stulecia można twierdzić o wyczerpaniu się wszystkich poprzednich paradygmatуw,
a także o tym, że zarysowuje się, jak można sądzić, nowy styl myślenia — uniwersalistyczny. Por. jego model
schematyczny (formuła oznacza: ‘Funkcja zasady optymalności polega na tym, że określa ona relacje między strukturą
a kontekstem’):
czarne oczy
czerwone oczy
podsinione oczy ЛІНГВІСТИЧНІ СТУДІЇ. Випуск 14

26
Schemat 5.

Struktura

Forma Znaczenie Zasada optymalności

Kontekst

Gramatyki przyszłości już nie mogą pozostawać tylko dziełem językoznawcуw — mają to być gramatyki, napisane
przez interdyscyplinarne zespoły badawcze, składające się z językoznawcуw, psychologуw, socjologуw, historykуw,
logikуw, informatykуw, biologуw, prawnikуw i in. I wtedy być może nastanie czas, kiedy słynny aforyzm Goethego
Teoria jest szara, a wiecznie zielone jest tylko drzewo życia na zawsze przejdzie do historii literatury.
Literatura
Bobrowski 1998: Bobrowski I. Zaproszenie do językoznawstwa. — Krakуw, 1998.
Coseriu 2004: Coseriu E. Der Physei-Thesei-Streit. Sechs Beitrдge zur Geschichte der Sprachphilosophie. —
Tьbingen, 2004.
Erazm z Rotterdamu 2001: Erazm z Rotterdamu. Pochwała głupoty. — Warszawa, 2001.
Ferenc 2005: Ferenc M. Czasy nowożytne // Obyczaje w Polsce. Od Średniowiecza do czasуw wspуłczesnych.
— Warszawa, 2005. — S. 117-222.
Gцtz 1993: Gцtz D. (red.) Langenscheidts GrцЯwцrterbuch. Deutsch als Fremdsprache. — Berlin etc., 1993.
Karaulov 1987: Karaulov J. N., Русский язык и языковая личность. — Москва, 1987.
Kiklewicz 1999a: Киклевич A. K. Стиль и парадигма (к каузативному толкованию стилей мышления) //
Национально-культурный компонент в тексте и языке. Материалы научной конференции. Ч. 2. — Минск, 1999.
— C. 123-124.
Kiklewicz 1999b: Киклевич A. K. Функциональная лингвистика. — Минск, 1999.
Kiklewicz 2002: Kiklewicz A. Paradygmaty lingwistyczno-filozoficzne w kontekście słowiańskich tradycji
kulturowych // Narodowy i ponadnarodowy model kultury. Europa Środkowa i Pуłwysep Bałkański. — Poznań, 2002. —
S. 263-278.
Kiklewicz 2004a: Kiklewicz A. Paradoksy społecznego charakteru języka // W kręgu wiernej mowy. Lublin,
2004. — S. 69-79.
Kiklewicz 2004b: Kiklewicz A. (red.), Paradygmaty filozofii języka, literatury i teorii tekstu (pogranicza
metodologiczne). — Słupsk, 2004.
Kuhn 1968: Kuhn T. Przyroda rewolucji naukowych. — Warszawa, 1968.
Losev 1979: Losev A. F. Эллинистически-римская эстетика I–II вв. н. э. — Москва, 1979.
Saloni 1999: Saloni Z. Semantyka // Encyklopedia językoznawstwa ogуlnego. — Warszawa, 1999. — S. 521-
523.
Sick 2005: Sick B. Der Dativ ist dem Genitiv sein Tod. Ein Wegweiser durch den Irrgarten der deutschen
Sprache. — Kцln, 2005.
Świątek 1998: Świątek J. W świecie powszechnej metafory. Metafora językowa. — Krakуw, 1998.
Żmuda 2003: Żmuda K. Anegdoty Żydowskie po raz drugi. — Warszawa/Rzeszуw, 2003.

The fundamental problems of modern philosophy of language come into question in the article, namely —
typology of linguistic-philosophical paradigms. An author offers original conception of paradigms of philosophy of
language which is based on the functional and ergonomics picture of essence of natural languages. Five types of
paradigms are examined: 1. traditional (formalistic), 2. nominative (semasiologic), 3. structural, 4. continual
(synergistic), 5. universalistic.
Keywords: philosophy of language, linguistic-philosophical paradigm, history of linguistics, methodology of
linguistic analysis.
Надійшла до редакції 5 липня 2005 року.

Категорія: Лінгвістичні студії: Збірник наукових праць.

Літературне місто - Онлайн-бібліотека української літератури. Освітній онлайн-ресурс.